Urząd Miejski w Kaliszu od dwóch tygodni prowadzi rozmowy ze spadkobiercami praw autorskich do utworów Kabaretu Starszych Panów. Miasto chce, by jeden z utworów legendarnego duetu – „Nad Prosną” – stał się hymnem Kalisza.
Szczegółowej analizy tekstu piosenki dokonali wykładowcy kaliskiej filii polonistyki UAM. – To jasne, że Kabaret śpiewał o Kaliszu – mówią. – Po pierwsze, sam tytuł i później refren utworu wskazują, o jakie miejsce chodzi. Co prawda nie wprost, ale skojarzenie jest oczywiste. Po drugie, pierwsza i druga zwrotka to opis podkaliskich lasów i parku. Po trzecie – nawiązania do istniejącego na tych terenach grodu piastowskiego i później współczesności miasta, jego rozwoju, swobody życia mieszkańców i równie ważnych elementów miejskiego krajobrazu jak gołębie itd. – Analiza jednak nie jest pełna. Nie wiadomo jeszcze co lub kogo ma symbolizować baran ze snu, ale ostateczne ustalenia nie wpłyną zasadniczo na interpretację.
Chociaż negocjacje jeszcze trwają, ratuszowi urzędnicy pilnie wsłuchują się w tekst piosenki Jerzego Wasowskiego i Jeremiego Przybory. Nie bez powodu. Jeśli rozmowy zakończą się sukcesem, utwór zostanie w 2010 roku zatwierdzony jako hymn miasta i oficjalnie odśpiewany przez chór złożony z kaliskich prezydentów i radnych podczas uroczystości wpisanej w obchody 1850-lecia miasta Ptolemeuszowego. – Nie chcemy dać plamy – mówią w magistracie. Na razie uczą się słów piosenki. Później ruszą lekcje śpiewu.
Podobne rozmowy prowadzi Grabów nad Prosną, ale kaliscy włodarze nie boją się konkurencji. – Mamy dowody na to, że autorom tekstu chodziło właśnie o Kalisz – podkreślają. – Wierzymy, że w przyszłym roku kaliszanie razem z nami odśpiewają po raz pierwszy nowy hymn miasta.